Zespół Szkół Kształcenia Ustawicznego w Krośnie
 
 

ZESPÓŁ SZKÓŁ KSZTAŁCENIA USTAWICZNEGO W KROŚNIE


    Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka
    dodany przez Elżbieta Misiak-Gancarz dnia 2020-12-09
     
    2020Dec099293765402800.jpg

    Nie trzeba być uczonym, doktorem, studentem, kimkolwiek w tym rodzaju, żeby doceniać wartość praw człowieka i wiedzieć, ze mają one sens. Wystarczy być prawym człowiekiem, by chcieć je posiadać, odczuwać ich brak, gdy ich nie ma i chcieć o nie walczyć. Miliony ludzi zginęło już walcząc o nie.

     

    Roman Kuźniar

     

     

    Dzień Praw Człowiekaang. Human Rights Day – święto obchodzone corocznie 10 grudnia, ustanowione przez  Zgromadzenie Ogólne ONZ (rezolucja 423 (V) z 1950 roku) w rocznicę podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka w 1948 roku.

    Dzień ten poświęcony jest orędownikom praw człowieka na całym świecie, którzy dążą do zapewnienia ochrony własnych praw oraz praw innych i wkładają wiele wysiłku w działania zapewniające przestrzeganie ich na co dzień. Wielu z nich jest za to prześladowanych, pozbawianych pracy czy niesłusznie więzionych. Obchody Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka są okazją do uczczenia ich odwagi i osiągnięć.

    Sekretarz generalny ONZ w swym przesłaniu z 2010 roku z okazji Dnia Praw Człowieka powiedział:

    To przede wszystkim na rządach państw spoczywa odpowiedzialność za zapewnienie ochrony orędownikom praw człowieka. Wzywam wszystkie państwa, by przestrzegały wolności słowa i wolności gromadzenia się, tak potrzebnych w ich pracy. [... Gdy życie obrońców praw człowieka jest zagrożone, zmniejsza się poczucie bezpieczeństwa wszystkich ludzi. Gdy głosy obrońców praw człowieka są zagłuszane, cierpi na tym sprawiedliwość.

     

    W dzisiejszym świecie, gdzie wprawdzie nie ma globalnych konfliktów, ale też ludziom różnie się żyje, takie pojęcia jak: wolność, niezależność, równość, pokój ,nadzieja, godność, dobrobyt nabierają nowego znaczenia. Zwłaszcza maluczcy, ale też intelektualiści potrzebują kogoś, kto przywróci im wiarę w sens życia i w drugiego człowieka.

    Największymi współczesnymi działaczami w obronie najświętszych praw i wartości, związanymi z Amnesty International są:

     

    Behrouz Boochani, 

    Befeqadu Hailu,

    Franchesca Leigh „Chescaleigh”,

    Hend Amry,

    Kat Blaque,

    Mai Khoi,

    Nancy Herz,

    Noan Sereiboth.

    Ze swoimi hasłami - za pomocą internetu - docierają do wielu osób na całym świecie.

    W Polsce należy spośród sporej grupy wymienić choćby:

    Marię Barbarę Ledóchowską,

    Marka Edelmana,

    Annę Walentynowicz,

    Jana Karskiego.

    Są to osoby, które praktycznie całym swoim życiem świadczyły o potrzebie i konieczności równego traktowania wszystkich, niezależnie od pochodzenia, rasy czy zawodu, który się wykonuje.

    Dziś oddajemy im cześć.

     

    Elżbieta Misiak-Gancarz

     

     



           

         

    W kręgu tradycji - 6 grudnia – „Mikołajki”
    dodany przez Anna Korab dnia 2020-12-03
     
    2020Dec0320401101554700.jpg

    W kręgu tradycji - 6 grudnia – „Mikołajki”

    Mikołajki - to nazwa dnia św. Mikołaja obchodzonego 6 grudnia na cześć św. biskupa Mikołaja z Miry. Obecność Świętego Mikołaja zapowiada nadejście Świąt Bożego Narodzenia. W dniu tym Święty Mikołaj (właściwie osoba przebrana za niego) przynosi dzieciom prezenty. Zazwyczaj są to drobne upominki, słodycze lub małe zabawki. Osoby dorosłe również obdarowują swoich bliskich.

     Zwyczaj obdarowywania się prezentami w Polsce można znaleźć w tekstach z XVIII wieku. Dzieci otrzymywały jabłka, złocone orzechy, pierniki        i drewniane krzyżyki. Nazwa Mikołajki pojawiła się później na określenie miłej tradycji obdarowywania się 6 grudnia. Dziś nazwa ta określa zwyczaj (obecny m.in. w wielu szkołach) wymieniania się drobnymi prezentami z wcześniejszym losowaniem „swojego Mikołajka" czy „swojej Mikołajki”, czyli osoby, którą się obdaruje.

    Na świecie

    W średniowiecznym Amsterdamie Sinter Klaas przypływał żaglowcem z dalekich ciepłych mórz, a wór z prezentami niósł ciemnoskóry sługa zwany Czarnym Piotrusiem. Człowiek z ciepłych krajów nie bardzo pasował do zaśnieżonego zimowego pejzażu. Toteż, gdy w roku 1822 Clemens Clarke Moore napisał poemat, w którym św. Mikołaj przybywa saniami zaprzężonymi w renifery z bieguna północnego, wkrótce przyjęło się to do tradycji.                              W niektórych krajach św. Mikołaj został bożonarodzeniowym dziadkiem: Père Noël we Francji, Julemand w Norwegii, Babo Natale we Włoszech. W Rosji św. Mikołaj był również otoczony kultem jako patron uciśnionych i skrzywdzonych, ale przejętą z zachodu postać rozdającą dzieciom prezenty nazwano Dziadkiem Mrozem, ze względu na podobieństwo do bajkowej postaci nazywanej Moroz Krasnyj Nos.

    W Polsce

    W Wielkopolsce i na Kaszubach prezenty tradycyjnie przynosił Gwiazdor, która to postać obecnie zrosła się w jedno ze św. Mikołajem. W nocy z 5 na 6 grudnia podkłada się prezenty pod poduszkę, w buciku lub umieszcza się je w dużej skarpecie. Istnieje wiele legend związanych z tym zwyczajem. Jedna z nich, zapewne o anglosaskim rodowodzie, mówi, że 6 grudnia wczesnym rankiem, kiedy jeszcze wszystkie dzieci śpią, św. Mikołaj zagląda przez szybkę do domu. Gdy zobaczy wyczyszczone buty, zostawia upominek dla domowników. Jeżeli zaś nie zobaczy żadnych butów lub będą one brudne, zamiast prezentu zostawi tylko zgniłą pyrę (pozn. zgniły ziemniak).

     

    Chociaż nie wszyscy już jesteśmy dziećmi, w skrytości ducha nadal wierzymy, że w dniu św. Mikołaja otrzymamy jakiś drobiazg, który będzie miłym symbolem i wyrazem pamięci o nas przez naszych bliskich. Sami natomiast obdarowujmy w tym dniu dobrym słowem i gestem oraz… niezliczoną ilością prezentów.

     

    Anna Korab



           

         

    Kartka z kalendarza
    dodany przez Elżbieta Misiak-Gancarz dnia 2020-11-27
     
    2020Nov2317275699375500.jpg

    Mija 190 lat od wybuchu powstania listopadowego.

    Hej ,kto Polak na bagnety, żyj swobodo, Polsko żyj!

    K. Delavigne, Warszawianka

     

    W nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. w Warszawie rozpoczęło się Powstanie Listopadowe - zryw niepodległościowy skierowany przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Przez 10 miesięcy 140 tys. ludzi prowadziło walkę z największą potęgą militarną Europy, odnosząc w niej poważne, lecz przejściowe sukcesy. Rozpoczęte w listopadową noc powstanie narodowe było największym wysiłkiem zbrojnym w polskich walkach wyzwoleńczych XIX wieku.

    Wybuch Powstania Listopadowego poprzedziło utworzenie w 1828 roku tajnego sprzysiężenia w Szkole Podchorążych Piechoty w Warszawie, na czele którego stanął ppor. Piotr Wysocki. Powstanie organizacji było konsekwencją pogarszającej się sytuacji politycznej w Królestwie Polskim.

    Wybuch powstania wyznaczono na 29 listopada na godz. 18. Początek nocy listopadowej tak opisywał ppor. Piotr Wysocki: "O godzinie szóstej dano znak jednoczesnego rozpoczęcia wszystkich działań wojennych przez zapalenie browaru na Solcu w bliskości koszar jazdy rosyjskiej. Wojska polskie ruszyły z koszar do wskazanych stanowisk. Ja pośpieszyłem do koszar podchorążych. W salonie podchorążych odbywała się wtenczas lekcja taktyki. Wbiegłszy do sali, zawołałem na dzielną młodzież: Polacy! Wybiła godzina zemsty. Dziś umrzeć lub zwyciężyć potrzeba! Idźmy, a piersi wasze niech będą Termopilami dla wrogów! Na tę mowę i z dala grzmiący głos: Do broni! Do broni!, młodzież porwała karabiny, nabiła je i pędem błyskawicy skoczyła za dowódcą. Było nas stu sześćdziesięciu kilku!".

    30 lat po zakończeniu powstania rocznica jego wybuchu stała się okazją do organizacji wielkiej manifestacji patriotycznej mieszkańców Warszawy. Odśpiewano wówczas pieśń skomponowaną przez Alojzego Felińskiego na cześć cara Aleksandra I, zmieniając jej refren na: "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie". Manifestacja była jednym z wielu wystąpień, związanych ze wzrostem postaw antyrosyjskich, których wynikiem był wybuch w 1863 roku  kolejnego - tym razem Powstania Styczniowego./za PAP/

    A oto jak o tamtych wydarzeniach pisał Adam Mickiewicz. Przed Wami wiersz Do Matki Polki

     

    O matko Polko! gdy u syna twego

    W źrenicach błyszczy genijuszu świetność,

    Jeśli mu patrzy z czoła dziecinnego

    Dawnych Polaków duma i szlachetność;

     

    Jeśli rzuciwszy rówienników grono

    Do starca bieży, co mu dumy pieje,

    Jeżeli słucha z głową pochyloną,

    Kiedy mu przodków powiadają dzieje:

     

    O matko Polko! źle się twój syn bawi!

    Klęknij przed Matki Boleśnej obrazem

    I na miecz patrzaj, co Jej serce krwawi:

    Takim wróg piersi twe przeszyje razem!

     

    Bo choć w pokoju zakwitnie świat cały,

    Choć się sprzymierzą rządy, ludy, zdania,

    Syn twój wyzwany do boju bez chwały

    I do męczeństwa... bez zmartwychpowstania.

     

    Wcześnie mu ręce okręcaj łańcuchem,

    Do taczkowego każ zaprzęgać woza,

    By przed katowskim nie zbladnął obuchem

    Ani się spłonił na widok powroza;

     

    Bo on nie pójdzie, jak dawni rycerze,

    Utkwić zwycięski krzyż w Jeruzalemie,

    Albo jak świata nowego żołnierze

    Na wolność orać... krwią polewać ziemię.

     

    Zwyciężonemu za pomnik grobowy

    Zostaną sucha drewna szubienicy,

    Za całą sławę krótki płacz kobiécy

    I długie nocne rodaków rozmowy.

     

    Ku pamięci i refleksji:

    Elżbieta Misiak-Gancarz

     

     



           

         

    Andrzejki
    dodany przez Elżbieta Misiak-Gancarz dnia 2020-11-26
     
    2020Nov2317295452721000.jpg

    Andrzeju, Andrzeju, dziewcząt dobrodzieju, wolę swoją okaż, najmilszego pokaż

    /piosenka ludowa/

     

     

    Andrzejki – wieczór wróżb odprawianych w nocy z 29 na 30 listopada, w wigilię świętego Andrzeja, patrona Szkocji, Grecji i Rosji. Pierwsza polska wzmianka literacka o nim pojawiła się w 1557 roku.

    Dzień ten przypada na końcu lub na początku roku liturgicznego. Andrzejki są specjalną okazją do zorganizowania ostatnich hucznych zabaw przed rozpoczynającym się adwentem.

    W Szkocji 30 listopada dzień świętego Andrzeja jest świętem narodowym.

    Niegdyś wróżby andrzejkowe miały charakter wyłącznie matrymonialny i przeznaczone były tylko dla niezamężnych dziewcząt (męskim odpowiednikiem andrzejek były katarzynki). Początkowo andrzejki traktowano bardzo poważnie, a wróżby odprawiano tylko indywidualnie, w odosobnieniu; w czasach późniejszych przybrały formę zbiorową, organizowaną w grupach rówieśniczych panien na wydaniu, zaś współcześnie przekształciły się w niezobowiązującą zabawę gromadzącą młodzież obojga płci.

    Pochodzenie andrzejkowych wróżb matrymonialnych nie jest do końca znane – niektórzy autorzy wskazują na starożytną Grecję, podkreślając podobieństwo źródłosłowu imienia Andrzej (Andreas) i greckich słów aner, andros oznaczających męża, mężczyznę; inni odwołują się do kultu starogermańskiego boga Frejra, dawcy bogactw, bóstwa miłości i płodności.

    Niektóre andrzejkowe wróżby i zabiegi magiczne

    Indywidualne:

    • Dziewczyny wysiewały w garnkach lub na skrawku pola ziarna lnu i konopi, które zagrabiano męskimi spodniami, w nadziei, że sprowadzi to do domu kandydata na męża (Kresy Wschodnie).
    • Jeśli dziewczyna pościła przez cały dzień i modliła się do świętego Andrzeja, to we śnie mógł ukazać się jej przyszły ukochany.
    • Jeśli ucięta przez pannę w dniu świętego Andrzeja gałązka wiśni lub czereśni zakwitła w wigilię Bożego Narodzenia, dziewczyna mogła liczyć na rychłe pójście za mąż.

    Zbiorowe:

    • Losowanie przedmiotów o symbolicznym znaczeniu, np. listek oznaczał staropanieństwo, obrączka lub wstążka z czepka – bliski ślub, różaniec – stan zakonny.
    • Wylewanie wosku na zimną wodę (często przez ucho od klucza) i wróżenie z kształtu zastygłej masy lub rzucanego przez nią cienia sylwetki przyszłego wielbiciela, akcesoriów związanych z jego zawodem itp.
    • Ustawianie od ściany do progu jeden za drugim butów zgromadzonych panien: ta, której but pierwszy dotarł do progu, miała jako pierwsza wyjść za mąż.
    • Strona, od której zaszczekał pies, miała być tą, z której nadejdzie przyszły oblubieniec.
    • Dziewczyny dawały psu pieczone pierożki lub kulki z ciasta oznaczające jedną z nich i obserwowały, którą pies zje jako pierwszą.
    • Panny ustawiały się w koło i wpuszczały do środka gąsiora z zawiązanymi oczami; dziewczyna, do której gąsior najpierw podszedł (albo skubnął) – jako pierwsza miała wyjść za mąż.
    • Dziewczyny kładły na ławie placki posmarowane tłuszczem i sprowadzały psa; ta dziewczyna, której placek został najpierw zjedzony, jako pierwsza miała wyjść za mąż.
    • Uczestnicy zabawy pisali imiona na dwóch kartkach: imiona dziewczyn na jednej, a chłopców na drugiej. Potem dziewczyna przekłuwała z czystej strony kartkę z imionami chłopców tak, by ich nie widzieć. Dziewczyna miała potem wyjść za mąż za chłopca o imieniu, które przekłuła. Chłopcy natomiast przekłuwali kartkę z imionami dziewczyn (wróżba nowoczesna, znana w całej Polsce).
    • Wróżenie ze skórki jabłka – panna obiera jabłko tak, by skórka była jak najdłuższa; następnie rzuca ją za plecy przez lewe ramię. Litera, w jaką ułoży się skórka będzie pierwszą literą imienia jej narzeczonego.

     

    Wszystkim Jędrkom, Jędrusiom, Andrzejom dużym i małym w dniu ich Święta - spełnienia marzeń!

     

     

    Skorzystała z zasobów internetu i garść refleksji dodała:

    Elżbieta Misiak-Gancarz

    Obraz: Henryk Siemiradzki, Noc św. Andrzeja-Wróżbita



           

         

    Z Kącika Polonisty … „Balladyna”
    dodany przez Elżbieta Misiak-Gancarz dnia 2020-11-25
     
    2020Nov2519463315324400.jpg

    Zazdroszczę tej, co dzisiaj rano mną była

    J. Słowacki, Balladyna

     

    W tym roku do Narodowego Czytania została wybrana Balladyna Juliusza Słowackiego. Również i w naszej szkole trwały przygotowania do jej przedstawienia, odczytania. Pandemia zrobiła swoje. Być może na wiosnę…

    Warto w tym miejscu przypomnieć krótko sylwetkę poety, autora, dramatopisarza oraz jego dzieło. Juliusz Słowacki to bodaj najwybitniejszy liryk polskiego romantyzmu. Zasłynął z takich wierszy jak: Hymn/Smutno mi, Boże/,Testament mój, Pogrzeb kapitana Meyznera, Sowiński w okopach Woli. Pisał również dramaty. W szkole omawiamy Balladynę oraz Kordiana, choć znanych jest jeszcze kilka: Mazepa, Horsztyński czy Ksiądz Marek. Jest jeszcze jeden tekst, o którym warto wspomnieć. Jest to poemat: Grób Agamemnona. Występuje w nim zarówno dramat poety, jak i narodu. Wszystkie treści wyrastają na fundamencie przywiązania do ojczyzny i polskości.

     Co do Balladyny ,opowiada ona o żądzy władzy, egoizmie, pogardzie dla innych. Ukazuje jednocześnie upadek i samotność winowajczyni, dla której na końcu nie było już ani ratunku ani usprawiedliwienia. Z drugiej strony dramat opowiada o potrzebie miłości, szacunku dla drugiego człowieka, w tym dla matki. Dla tej ostatniej jest to jednocześnie nauczka, że nie można kochać dziecka ślepą matczyną miłością-trzeba wymagać i uczyć odpowiedzialności i pokory. Tekst, w całości napisany jest w stylu iście romantycznym, gdzie szczególną rolę odgrywają przyroda i postaci fantastyczne. Dodatkowo wybrzmiewa tu skala najróżniejszych uczuć: miłości, nienawiści, tęsknoty ale też poczucia krzywdy rodzicielki. Dramat, mimo upływu czasu ,nic nie stracił na ważności. Mimo maniery epoki jest na wskroś aktualny i warty obejrzenia na scenie czy też czytania w długie- jeszcze jesienne wieczory.

     

    Elżbieta Misiak-Gancarz



           

         

    W kręgu tradycji - Katarzynki
    dodany przez Elżbieta Misiak-Gancarz dnia 2020-11-23
     
    2020Nov2317252618138800.jpg

    Pasła Kasieńka krówki dwie, hej tam za górkę gnała je.

    Dwie krówki hen gnała, tęskliwie  śpiewała…

    /piosenka ludowa/

     


    Katarzynki – polski zwyczaj świąteczny, obchodzony przez kawalerów - odpowiednik andrzejek. W nocy z 24/25 listopada, tj. w wigilię św. Katarzyny Aleksandryjskiej, odbywają się wróżby młodych mężczyzn dotyczące ożenku i poszukiwania partnerki. Święto to zostało wyparte przez andrzejki – spopularyzowane na zachodzie święto panien, podczas którego kobietom poszukującym partnera mają się spełniać pomyślne wróżby.

    W kościołach chrześcijańskich obrzęd katarzynek odbywa się w niedzielę poprzedzającą 29 listopada.

    Święta Katarzyna to patronka cnotliwych kawalerów, którzy pragną poznać pannę i w przyszłości wejść w szczęśliwy związek małżeński. Największe nasilenie kultu świętej przypadło na okres średniowiecza.

    • Kawalerowie przed wszelkimi wróżbami zgodnie recytowali wierszyk ku pomyślności wróżb:

    Hej! Kasiu, Katarzynko

    Gdzie szukać cię dziewczynko

    Wróżby o ciebie zapytam

    Czekaj – wkrótce zawitam

    Bawmy się więc w Katarzyny

    Szukajcie chłopaki dziewczyny

    Zapytać więc trzeba wróżby

    A nuż potrzebne już drużby

    • W noc świętej Katarzyny pod poduszką są dziewczyny – to porzekadło towarzyszyło wkładaniu pod poduszkę dziewczęcych przedmiotów, części garderoby czy ptasiego pióra mających sprowadzić proroczy sen o przyszłej narzeczonej, bądź karteczek z pierwszymi literami imion lub całymi żeńskimi imionami, które zaraz po przebudzeniu miały być wylosowane. Towarzyszyć temu mógł wierszyk:

    Wskaż proszę wróżbo wybrankę

    Żonę i przyszłą kochankę

    Wyciągam karteczki cztery

    Są jej imienia litery

    • Wróżenie z kubków polegało na losowaniu ukrytych pod nimi przedmiotów symbolizujących ożenek (np. obrączka), przypływ majątku (np. monety), dobrą pracę (zboże), chwilowy zastój (pusty kubek). Losowaniu towarzyszyć może wierszyk:

    Kasiu daj znać, co się będzie ze mną dziać.

     

    Warto dodać, że obecnie nadal jest to popularne imię żeńskie. Wszystkim Kasiom, Kasieńkom w dniu ich Święta, życzymy wszystkiego co najlepsze.

     

    Skorzystała z zasobów internetu i garść refleksji dodała:

    Elżbieta Misiak-Gancarz

     

     

    Obraz: Wesoła jazda, Alfred Kowalski



           

         

    Mamy to!!! Zwycięstwo!!! Sukces!!! Pierwsze miejsce w konkursie „Poszukiwacze zaginionych baterii”
    dodany przez Karolina Krężałek dnia 2020-11-16
     
    2020Nov1617110726081300.jpg

    Z wielką przyjemnością informujemy o sukcesie Technikum nr 7 w konkursie, organizowanym przez Prezydenta Miasta Krosna, „Poszukiwacze zaginionych baterii”. Była to już XVI edycja, ale nasze pierwsze zwycięstwo. Zdobyliśmy pierwsze miejsce w kategorii szkół ponadgimnazjalnych. Zebraliśmy 90 kg baterii!!! Nagrodę odebrała Pani Dyrektor  - Bożena Cząstka.

    Wygrana, to jednak nie tylko wielki zaszczyt i tytuł zwycięzcy, ale także konkretna nagroda. A jest nią Drukarka 3D! Drukarka poszerzy listę szkolnego, profesjonalnego sprzętu, o kolejne  wysokiej jakości urządzenie, które usprawni naukę i pracę uczniów i nauczycieli. Sponsorem nagrody była firma ELEKTRO Bogusław Bargieł z Tarnowca.

    Celem konkursu było kształtowanie i promowanie właściwej postawy, sprzyjającej trosce o środowisko, poprzez wyrobienie nawyku zbierania odpadów niebezpiecznych. Konkurs trwał od 7 do 25 września. Zebrane przez młodzież baterie zostały sprawdzone, zważone i odebrane do utylizacji przez firmę wybraną przez organizatora.  Organizacją konkursu w szkole zajął się Samorząd Uczniowski wraz z opiekunem - Panią Karoliną Krężałek. Samorząd przeprowadził także konkurs międzyklasowy, w którym zwyciężyła klasa III.

    Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim uczniom naszej szkoły za wielką, zbiorową mobilizację. Jesteście wielcy!

    Podziękowania za włączenie się w akcję składamy również słuchaczom, nauczycielom, pracownikom szkoły oraz wychowankom internatu. Wspólnymi siłami udało nam się odnieść wielki sukces, z czego bardzo się cieszymy! Liczymy także na zwycięstwo w kolejnych edycjach konkursu, dlatego już dziś zachęcamy wszystkich uczniów i pracowników do zbierania baterii i przynoszenie ich do szkoły. Może za rok znów „odnajdziemy najwięcej baterii” i będziemy się cieszyć z sukcesu.             

    Zatem – do dzieła – zbieramy baterie!!!

     

    Organizatorka akcji  w szkole – Karolina Krężałek



           

         

    Pamiętamy i świętujemy! Uczniowie ZSKU piosenką, melodią i wierszem uczcili święto 11 Listopada
    dodany przez Karolina Kężałek dnia 2020-11-16
     
    2020Nov1617482396217600.jpg

    „Naród, który traci pamięć  przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium”.

    Józef Piłsudski

     

    Serdecznie dziękuję  Dominice Syrek z kl. III oraz Wiktorii Kruczek i Patrykowi Gutkowskiemu z kl.II 4 za podjęcie wyzwania i przygotowanie pięknych nagrań, będących wyrazem miłości i szacunku do Ojczyzny.

     

    Słowa podziękowania kieruję również do Uczniów i Słuchaczy, którzy mieli odwagę pokazać flagi ozdabiające ich domy w tym szczególnym dniu.   

     

    Dziękuję wszystkim serdecznie!

    Karolina Krężałek
    organizatorka akcji

     

     



           

         

    Narodowe Święto Niepodległości
    dodany przez Anna Korab dnia 2020-11-11
     
    2020Nov1012470191493300.jpg

    Narodowe Święto Niepodległości obchodzone jest, co roku, 11. listopada - dla upamiętnienia rocznicy odzyskania przez Polskę, po 123 latach niewoli, niepodległości - w 1918 roku. Przez ponad wiek byliśmy w niewoli - pod zaborami Rosji, Prus i Austrii. Dlatego dzień ten jest jednym z najważniejszych uroczystości w naszej historii.


    Obchodzone było od roku 1920. Tajnie nawet podczas II wojny światowej. W roku 1945 zostało zastąpione innym świętem, obchodzonym 22. lipca - w rocznicę ogłoszenia, w 1944 roku, Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Święto 11. listopada, w pierwotnym kształcie, przywrócono dopiero po przemianach ustrojowych w 1989 roku.


    Obecnie Narodowe Święto Niepodległości znów obchodzone jest przez Polaków wyjątkowo uroczyście, a miejscem głównych obchodów jest Plac Piłsudskiego, na którym odbywają się uroczystości z udziałem najwyższych władz państwowych.


    Dla wielu Polaków to dzień zadumy nad historią i okazja do wyrażenia uczuć patriotycznych. Wszyscy cieszymy się, że po wiekach walki o niepodległość jesteśmy wolni, mamy swój ojczysty język i własną tożsamość.

     

     



           

         

    Mija 40 lat…
    dodany przez Elżbieta Misiak-Gancarz dnia 2020-11-10
     
    2020Nov1012411688590900.jpg

    10 grudnia mija 40 lat, od kiedy z rąk króla Szwecji Czesław Miłosz odebrał literacką Nagrodę Nobla. Decyzja o tym fakcie obiegła opinię publiczną 9 listopada.  Każdy wie, że jest to największe wyróżnienie w dziedzinie literatury na świecie. W uzasadnieniu przyznania nagrody czytamy: za to, że "z bezkompromisową jasnością postrzegania wyraził warunki, na jakie wystawiony jest człowiek w świecie ostrego konfliktu".

     

    Kiedy Miłosz dostał Nobla, wielu Polaków nie znało jego twórczości, bo poeta przebywał na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Sam Miłosz po latach tak opisywał tę chwilę w "Autoportrecie przekornym":

    Kiedy dostałem Nagrodę Nobla, to już całkowicie straciłem kontrolę i tylko włosy wydzierałem z głowy dowiadując się, kim jestem w oczach innych. Zawsze uważałem siebie, na przykład, za poetę dość hermetycznego, dla pewnej nielicznej publiczności. I co się dzieje, kiedy tego rodzaju poeta staje się sławny, głośny, kiedy staje się kimś w rodzaju Jana Kiepury, tenora albo gwiazdy futbolu? Naturalnie, powstaje jakieś zasadnicze nieporozumienie.

    Po przyznaniu Miłoszowi Nobla dziennikarze i krytycy literaccy dyskutowali nad politycznymi uwarunkowaniami tej nagrody. Trudno było uznać za przypadek, że otrzymał ją polski emigracyjny poeta w roku utworzenia Solidarności. Nagroda Nobla dla Miłosza interpretowana była jako wyraz poparcia dla politycznych przemian zachodzących we wschodnim bloku tak jak późniejsza Pokojowa Nagroda Nobla przyznana Lechowi Wałęsie. W 1980 roku tak często zarzucano Szwedzkiej Akademii kierowanie się w swoich wyborach pozaliterackimi względami, że akademicy pierwszy raz zrezygnowali z tradycyjnej dyskrecji. Ujawnili, że nazwisko Miłosza od czterech lat pojawiało się na listach kandydatów do nagrody.

    Dzięki nagrodzie Nobla Czesław Miłosz stał się popularny także w ojczyźnie, a jego utwory znowu zaczęły być oficjalnie wydawane. Upłynęło jednak wiele lat zanim na stałe zamieszkał w Polsce. 

    O tym, że poeta w pełni zasłużył na uznanie odbiorców, czytelników, znawców literatury niech świadczy wiersz:

    Moja wierna mowo

    Moja wier­na mowo,
    słu­ży­łem to­bie.
    Co noc sta­wia­łem przed tobą mi­secz­ki z ko­lo­ra­mi,
    że­byś mia­ła i brzo­zę i ko­ni­ka po­lne­go i gila
    za­cho­wa­nych w mo­jej pa­mię­ci.

    Trwa­ło to dużo lat.
    By­łaś moją oj­czy­zną bo za­bra­kło in­nej.
    My­śla­łem że bę­dziesz tak­że po­śred­nicz­ką
    po­mię­dzy mną i do­bry­mi ludź­mi,
    choć­by ich było dwu­dzie­stu, dzie­się­ciu,
    albo nie uro­dzi­li się jesz­cze.

    Te­raz przy­zna­ję się do zwąt­pie­nia.
    Są chwi­le kie­dy wy­da­je się, że zmar­no­wa­łem ży­cie.
    Bo ty je­steś mową upodlo­nych,
    mową nie­ro­zum­nych i nie­na­wi­dzą­cych
    sie­bie bar­dziej może od in­nych na­ro­dów,
    mową kon­fi­den­tów,
    mową po­mie­sza­nych,
    cho­rych na wła­sną nie­win­ność.

    Ale bez cie­bie kim je­stem.
    Tyl­ko szko­la­rzem gdzieś w od­le­głym kra­ju,
    a suc­cess, bez lęku i po­ni­żeń.
    No tak, kim je­stem bez cie­bie.
    Fi­lo­zo­fem ta­kim jak każ­dy.

    Ro­zu­miem, to ma być moje wy­cho­wa­nie:
    glo­ria in­dy­wi­du­al­no­ści od­ję­ta,
    Grzesz­ni­ko­wi z mo­ra­li­te­tu
    czer­wo­ny dy­wan pod­ście­ła Wiel­ki Chwał,
    a w tym sa­mym cza­sie la­tar­nia ma­gicz­na
    rzu­ca na płót­no ob­ra­zy ludz­kiej i bo­skiej udrę­ki.

    Moja wier­na mowo,
    może to jed­nak ja mu­szę cie­bie ra­to­wać.
    Więc będę da­lej sta­wiać przed tobą mi­secz­ki z ko­lo­ra­mi
    ja­sny­mi i czy­sty­mi je­że­li to moż­li­we,
    bo w nie­szczę­ściu po­trzeb­ny ja­kiś ład czy pięk­no

    Skorzystała ze źródeł internetu i garść słów dorzuciła:

     

    E. Misiak-Gancarz

    Zdjęcie /Jerzy Undro /PAP



           

         






             

    Zespół Szkół Kształcenia Ustawicznego w Krośnie

    38-400 Krosno, ul. Księdza Piotra Skargi 1

    tel: 13-43-688-21, fax.13-43-224-73

    email: zespol@cku.krosno.pl

     

     

    Copyright © ZSKU Krosno 2022

    1. Przydatne linki